Moja bajka

20180624_230302[1]

Była raz sobie dziewczynka, na imię jej było Niewinność. Niewinność wiodła piękne, spokojne życie. Wierzyła, że świat jest pełen miłości, a w sercu każdego człowieka mieszka dobroć. Wierzyła, że wszyscy patrzą na świat tak jak ona i są tak wrażliwi jak ona.

Pewnego dnia spotkała inną dziewczynkę, która miała posępną minę jakby na jej twarzy nigdy nie gościł uśmiech. Na imię jej było Krzywda. Krzywda znała zupełnie inny świat niż Niewinność. Pokazała jej serca przepełnione nienawiścią, zazdrością i gniewem. Niewinność nie mogła w to uwierzyć. Przepłakała kilka dni i nocy, tak bardzo dotknęło ją to co pokazała jej Krzywda. Przepełniał ją ogromny lęk i miała ochotę schować się w swoim domu i nigdy już z niego nie wychodzić.

Pewnego dnia zapukała do jej drzwi kolejna dziewczynka. Niewinność długo zastanawiała się czy jej otworzyć, ale czuła się bardzo samotna więc podjęła ryzyko. Dziewczynce na imię było Iluzja. Iluzja przekonała Niewinność, że razem mają taką moc, że mogą naprawić ludzkie serca. Powiedziała jej, że gdy tylko będą bardzo chciały i działały razem to na pewno Niewinność odzyska świat w jaki zawsze wierzyła. Wybrały się w podróż po świecie. Niewinność spotykała wielu ludzi, o których mówiła jej Krzywda. Bardzo mocno jednak ufała Iluzji więc próbowała z całych sił i wlewała swą dobroć i miłość w serca przepełnione nienawiścią. Z każdym dniem Niewinność słabła i traciła energię. Nienawistne serca były pełne dziur, a miłość wylewała się z nich jak z potłuczonych dzbanów. Niewinność była załamana. Czuła, że umiera. Zawołała do Iluzji: – Oszukałaś mnie! Odejdź! Nie chcę Cię w swoim życiu!
Iluzja zniknęła, Niewinność została zupełnie sama wycieńczona do granic możliwości.

Kiedy Niewinność była już na skraju życia i śmierci, odwiedziła ją kolejna dziewczynka. Niewinność bardzo się bała, ale nie miała już sił by się jej przeciwstawić. Na imię jej było Akceptacja. Akceptacja rzekła do Niewinności:
– Nosisz w sobie piękną duszę i serce pełne miłości, wiedz jednak, że nie wszyscy są tacy jak Ty. Oddając im to co masz najcenniejsze nie pomożesz im. Jedynymi kto może im pomóc są oni sami.
– Czy nie mogę zrobić już nic by ten świat był lepszy? – zapytała Niewinność.
– Możesz. – odparła Akceptacja. – Żyj w zgodzie ze swoim sercem, chroń je jak największy skarb i dbaj o nie. Dawaj miłość tym, którzy nie mają dziur w swoich sercach, a wtedy również ją dostaniesz. Jesteś dla tego świata bardzo ważna i bardzo potrzebna.

Od tej pory Niewinność witając nowych gości u progu swego domu zaglądała im w serca. Często potrzebowała czasu by przyjrzeć się sercom, ponieważ niektóre odziane były w piękne szaty. Kiedy Niewinność odmawiała wstępu do swojego domu, szaty spadały a oczom Niewinności ukazywały się nienawistne serca pełne dziur. Niewinność pamiętała słowa Akceptacji dlatego życzyła owym gościom wszystkiego dobrego, ale nie wpuszczała ich do swojego domu. Gdy u jej progu pojawiały się szczere i wrażliwe serca, czekały cierpliwie na wstęp do domu. Niewinność z ogromną radością witała je w progu i zapraszała do środka. Grzali się wspólnie w blasku świec, radowali się bez końca i przelewali sobie nawzajem swoją miłość i wdzięczność. Czasem jeszcze odwiedzała ich Krzywda przypominając o nienawistnych sercach, ale zaraz potem nadchodziła przyjaciółka Akceptacja rozsiewając błogi spokój, Iluzja natomiast zniknęła na wieki.

1 myśl w temacie “Moja bajka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s